Dopiero teraz stwierdziłam, że coś napisze. Tak jak napisała Aga, moje urodziny mi też zapadną w pamięci z baaardzo wielu powodów.
Po pierwsze prezenty...wiedziałam Agusiu, że wy mnie czymś zaskoczycie heheh:) Prezenty były śliczne wszystkim chciałabym serdecznie podziękować:*
Pomine chyba niemiły incydent który zaistniał, szczęka do tej pory mnie boli;) heheh...a to co stało się dwa dni później w ogóle pozostawie bez komentarza, po prostu nie wiedziałam, że ludzie mogą aż tak udawać:|
Ostatnie dwa tygodnie wakacji. Jutro muszę zdobyć ostatni wpis, ponieważ mija termin składania indeksów do dziekanatu,a ja jak zawsze w tyle:P Ale co tam dam sobie radę:)
Humor od jakiegoś czasu dopisuje jak nigdy:) Minęła depresja...wszystko jakby ręką odjął:)) chyba pora zacząć wychodzić do ludzi, bo przez te moje wszystkie dołki wszystkich zaniedbałam, przepraszam Was za to i obiecuję sie poprawić:*