Wiem wiem, przegięłam troszke z niepisaniem:P ale tak jakos czasu nie było...tata zawraca mi ciągle głowe książką ślęcze nad tym komputeram, ale co tam daje rade:P
Ostatnio udało mi się napisać jakiś tam plan pracy. Dzisiaj wybrałam się do Promotora, ale nie pozostało mi nic innego jak pocałować klamkę bo pana S. nie było.
Kolega z uśmiechem na twarzy poinformował mnie, iż muszę oddać pierwszy rozdział przed świętami, więc chyba pora zakasać rękawy i do roboty:P
Jakiś czas temu spędziłam bardzo miły weekend we Wrocławiu. Oby takich więcej trzeba korzystać póki sie studentką jest, bo potem wszystko może się szybciutko zakończyć.
Teraz wracam do pracy i obiecuje się poprawić:P Postaram się pisać, ale cóż zrobić jak sie nic nie dzieje?
Czak to chociaż na maleńką wyczekuje:) zresztą jak my wszyscy:)
Pozdrawiam